Świat, w którym żyjemy, stawia przed nami obecnie bardzo wiele możliwości rozwoju zawodowego i osobistego. Teoretycznie każdy z nas ma szansę na sukces. Jednak, jak pokazuje praktyka, nie każdy go osiąga. Kluczem do powodzenia jest umiejętność zarządzania sobą.
Pojęcie sukcesu najczęściej rozumiane jest jako połączenie satysfakcjonujących zarobków i pozycji zawodowej z udanym życiem prywatnym i rodzinnym. Okazuje się jednak, że taka definicja nie jest dla wszystkich jednoznaczna. Bo co to tak naprawdę znaczy? 10 tysięcy miesięcznie, milion złotych czy kwotę, która „tylko” pozwoli nam sfinansować nasze pasje? Bycie prezesem korporacji czy cenionym specjalistą w średniej firmie. Żona i troje dzieci, czy życie w wolnym związku, które daje poczucie pełnej niezależności? Kiedy zadaję to proste, wydawałoby się, pytanie moim klientom, odpowiedź okazuje się wcale nie taka prosta i oczywista – mówi Katarzyna Kowalska, partner w rozwoju. Z praktyki coacha powiem, że za każdym razem definicja sukcesu jest inna. Jednak w miarę rozwoju naszej wspólnej pracy początkowa definicja zmienia się, dojrzewa i staje coraz bardziej spójna z prawdziwymi wartościami osoby, z którą pracuję. W efekcie, osoba ta coraz bardziej cieszy się swoim życiem zawodowym i osobistym.
POZNAJ SIEBIE, ABY WIEDZIEĆ CZEGO CHCESZ
Poznanie swojego prawdziwego JA umożliwia zdefiniowanie własnych zalet, wad i motywacji, jakie poruszają nasze życie – zauważa Katarzyna Janiec, terapeutka, psycholog organizacji i pracy. Zapobiega to życiu wbrew sobie: wykonywaniu pracy, która nie pasuje do naszego charakteru czy ułożeniu życia osobistego w oparciu o zasady, które nie są w zgodzie z naszymi oczekiwaniami tylko oczekiwaniami społecznymi: rodziny, szefa, mediów. Przysłowiowo przystawiamy drabinę do niewłaściwej ściany i pod koniec drogi na szczyt stwierdzamy, ze ostatnie lata poświeciliśmy osiąganiu sukcesu, który nas nie interesuje. Od czego więc należałoby zacząć, aby dobrze kierować własnym życiem? Po pierwsze trzeba zidentyfikować, co jest dla nas indywidualnie sukcesem. Należy nakreślić kryteria, jakimi będziemy mierzyć własny sukces, a następnie nakreślić jak najdokładniejszą ścieżkę naszego rozwoju i podzielić ją na etapy – podpowiada Mateusz Sojka, psycholog, trener umiejętności psychospołecznych, partner Adventure Corporation. Jak to zrobić? Stawiając sobie pytania: Gdzie chce być za rok, za 10 lat? Ile chcę zarabiać? Gdzie chcę podróżować? Jakie mam cele rodzinne? I wreszcie jak to mogę osiągnąć krok po kroku, startując z miejsca, w którym obecnie jestem: jaką podjąć pracę, w jaki sposób się dokształcać, jakie umiejętności zdobyć?
OCEŃ I DOCEŃ REALIA
Ważnym elementem jest określenie zagrożeń zarówno wynikających z sytuacji zewnętrznej, jak i z naszych predyspozycji indywidualnych. Sprecyzowanie własnych silnych i słabych stron oraz możliwości, jakie stwarza nam zaangażowanie w daną aktywność, pozwala określić jasno: takie są moje zasoby, tyle mogę. Dopiero z chwilą, gdy mamy doprecyzowane prawdopodobne zagrożenia, możemy spokojnie zastanowić się, w jaki sposób je zminimalizować.
Niejednokrotnie nie jesteśmy w stanie dotrzeć do połowy osobistego scenariusza. Z reguły dzieje się tak, gdy dążąc do spełnienia, lekceważymy warunki, w jakich działamy lub gdy nie przywiązujemy wagi do naszych rzeczywistych możliwości i osobistych oczekiwań – mówi Katarzyna Janiec. Tymczasem elementy, jakie składają się na dobre życie, układają się w zależności od naszych dyspozycji, etapu życia, doświadczeń oraz wartości, jakimi się kierujemy. Ponadto to, w jaki sposób postrzegamy nasze zasoby i to, jak możemy z nich korzystać, zależy od okoliczności życiowych.
KONSEKWENTNIE DĄŻ DO CELU
Mając świadomość własnych priorytetów i ograniczeń, możemy stwarzać sobie warunki do rozwoju zgodnego z naszymi potrzebami, celami oraz wartościami. Dlatego warto ułożyć swoje cele w hierarchię, a potem działać. Jeśli zostaną solidnie przemyślane, (a dobrze, jeśli również skonsultowane z obiektywnym doradcą), dalej nie warto się stale zastanawiać nad sensem powziętych postanowień. Trzeba przystąpić do ich realizacji, być cierpliwym i konsekwentnym. Ludzie nie osiągają sukcesu i swoich celów często z powodu rozpoczynania działań nie tam, gdzie trzeba. Rzucają się z jednego na drugie lub kręcą stale w kółko, albo w ogóle nie podejmują żadnych działań, a całą swoją energię tracą na substytuty – ciuchy, gadżety, używki lub użalanie się i narzekanie – podkreśla Katarzyna Kowalska. – Tymczasem warto słuchać intuicji, ufać sobie i działać w zgodzie z najpiękniejszymi ludzkimi wartościami, takimi jak uczciwość, szacunek, życzliwość i szczerość. Pomaga jeszcze jedna zasada: Kochaj to co robisz – bądź entuzjastą i zarażaj swoim entuzjazmem innych. Wtedy będą Ci sprzyjać.
Anna Kontek